Aktualności: C64 Power - online od stycznia 2000 !

Autor Wątek: A Day In The Life  (Przeczytany 852 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

pajda

  • Gość
A Day In The Life
« dnia: 08 Grudnia 2002, 00:28 »
Mark kupil za 169 dolarow rewolwer Charter Arms. Pieciostrzalowy. Nie poszedl juz, jak to planowal wczesniej, wykapac sie na plazy Waikiki (rzecz dzieje siew Honolulu) tylko wsiadl w samolot i przylecial do Nowego Yorku. Byla to sobota szostego grudnia 1980 roku.  
 
Dwa dni pozniej Mike krecil sie w Greenwich Village kolo Dakota House.  
Byl tam rowniez przed godzina jedenasta w nocy, kiedy to przy Dakota House zatrzymal sie samochod. Wysiadla z niego kobieta, a zaraz za nia mezczyzna.  
 
Kiedy mezczyzna przekraczal brame, Mark - lekko zdenerwowany zawolal na niego. Mezczyzna odwrocil sie. Mark kleczal i w obu dloniach trzymal rewolwer Charter Arms. Pieciostrzalowy.  
 
Mezczyzna dostal cztery kule w plecy i jedna w ramie. Zanim stracil przytomnosc krzyknal ":I\'m shot": (zastrzelono mnie). A pozniej wyly syreny i wieziono go do szpitala, w ktorym po trzydziestu minutach bezowocnej, rozpaczliwej reanimacji zmarl nie odzyskujac do konca przytomnosci.  
 
Mark nawet nie probowal uciekac. Spokojnie oczekiwal na przyjazd policji.  
 
Wszystko to dzialo sie miedzy godzina jedenasta, a jedenasta trzydziesci, w poniedzialkowa noc.  
 
Osmy grudnia 1980 roku w Nowym Yorku.  
 
Na pytanie policjantow ":Czlowieku, czy wiesz co zrobiles?!": - Mark Chapman odpowiedzial krotko: ":zastrzelilem Johnna Lennona":.  
 
 
 
Andrzej Jozwiak ":The Beatles - polowanie na piosenke": epilog zamiast prologu...":



eXbee_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Grudnia 2002, 00:45 »
Pajda >:>: Respekt dla Ciebie, bo naprawde Ty caly czas ":zyjesz w tamtym swiecie": Przy okazji tego opowiadania widac wyraznie, jak pokrecona/wypaczona moze byc psychika ludzka. ":Zastrzelilem Johnna Lenona":. Czujecie w tym poklady pychy ? Nie mam pojecia, czy ten morderca jeszcze funkcjonuje  w swiecie zywych, ale chetnie bym z nim porozmawial. Moze dlatego chcialem isc na psychologie lub cos pokrewnego ?  
 
":Wyrzucila wslasnego syna do Wisly [...]":
 
":Marek M. zadal ojcu 38 cietych ran [...]":
 
":Andrzej K. zapytany przez prokurator dlaczego zabil wlasna siostre, nie potrafil dac przedstawic zadnego powodu [...]":
 
   Co przyniesie jutro ?

kromek_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Grudnia 2002, 00:52 »
>:Co przyniesie jutro ?
kaca albo jeszcze wiekszy mroz

pajda

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Grudnia 2002, 01:14 »
Bzyk:
 
>: Respekt dla Ciebie, bo naprawde Ty caly czas ":zyjesz w tamtym swiecie":  
 
Rocznica jest rocznica - jest to ciagle najbardziej absurdalne i niewiarygodne zabojstwo w calej historii muzyki...
 
>:Przy okazji tego opowiadania widac wyraznie, jak pokrecona/wypaczona moze >:byc psychika ludzka. ":Zastrzelilem Johnna Lenona":. Czujecie w tym poklady >:pychy ?  
 
Co do smierci pana L. jest kilkadziesiat wersji, oficjalna to taka, ze fanowi Chapmanowi odjebalo, ze jest samym Lennonem i zastrzelil go aby go wyeliminowac bo byl dla niego zagrozeniem. Ale to oficjalna...
Proponuje poczytac ksiazeczke Fentona Breslera ":Who Killed John Lennon?": w ktorej ten mily pan stawia kilka niewygodnych pytan...
 
>:Nie mam pojecia, czy ten morderca jeszcze funkcjonuje  w swiecie >:zywych, ale >:chetnie bym z nim porozmawial. Moze dlatego chcialem isc na >:psychologie lub >:cos pokrewnego ?  
 
Morderca Lennona jest ciagle w wiezieniu, mimo tego, ze juz kilkukrotnie staral sie  o zwolnienie warunkowe - dostal dozywocie...
Lennon napisal kiedys piosenke ":Attica State": ktora dotyczyla poszanowania wolnosci pensjonariuszy tego wlasnie wiezienia - ironia losu jest to, ze jego zabojca od 22 lat odsiaduje wyrok wlasnie w ":Attica State":...
 
>:Co przyniesie jutro ?
 
Jutro bedzie dzien...
Jak co dzien...

pajda

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Grudnia 2002, 03:11 »
Bzyk:
 
>: Respekt dla Ciebie, bo naprawde Ty caly czas ":zyjesz w tamtym swiecie":  
 
http://www.beatles.kielce.com.pl/   - jak widac, nie tylko ja... : -)

eXbee_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Grudnia 2002, 03:22 »
pajda: co tu duzo sie zastanawiac - zabojca byl niezrownowazony psychicznie i tyle. Bo nie wykryto u niego zadnych srodkow odurzajacych, z tego co mi wiadomo. Ale zabojstwo faktycznie niewiarygodne, Sherlock Holmes mialby robote  
 
A tak zbaczajac nieco z tematu smierci Lenona, to widzialem w TV reportaz o nim i jego kobiecie (Japonce). Nie wiem co on w niej widzial... gust muzyczny moze mial, ale kobiecy na pewno nie

emeryt_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Grudnia 2002, 17:09 »
PAJDA:
 
  ogladaj dzisiaj na TVN ":ROZMOWY W TOKU": !!!!!!!!! Nie pozalujesz

eXbee_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Grudnia 2002, 22:46 »
emeryt napisal:
 
>: ogladaj dzisiaj na TVN ":ROZMOWY W TOKU": !!!!!!!!! Nie pozalujesz
 
  eee tam, nie bylo nic o Beatlesach

emeryt_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Grudnia 2002, 13:46 »
PAJDA:
 
wielkie mi allo, ze Lenona zamordowali. Pajda, zobacz sobie na to, ze codziennie ktos ginie w glupi i bezsensowny sposob. Fakt, gina dzieci, starsi ludzie ktorzy nie wydali zadnej plyty, nie sa w mediach, ale to co... moze sa nawet bardziej wartosciowi niz ten Lenon ? Sorry za marudzenie moje, ale bez przesady, co roku popadac w melancholie, bo to rocznica smierici Lenona...

Killer_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #9 dnia: 17 Grudnia 2002, 14:12 »
Heja Pajda...  
 
 
 
Tak zapalonego wielbiciela The Beatles to z swieca szukac.......Chociaz ich muzyka jest nagminnie w  
moim rodzinnym domu (nawet moja matka wygrala za swoich mlodych lat gramofon marki Bambino w  
konkursie radiowym dotyczacym Zuczkow..-))) to jednak jest to juz dla nas historia (chociaz  
zagmatwana)....Czytalem sobie wczoraj Trawnika (albo innego Poisona.-) bodajze #7 i tam tez jest  
troche twoich tekstow zwiazanych z Beatlesami (lub jakies nawiazania w innych tekstach)....Naprawde  
musisz byc WIELKIM fanem czworki z Liverpoolu.......  
Pozdrawiam.........  
 
 
P.S. A kiedy nastepny Trawnik ???...........-)

Killer_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #10 dnia: 17 Grudnia 2002, 16:34 »
I jeszcze jedno.........
 
Masz jakas inna koncepcje na to, ze The Beatles rozpadlo sie tylko i wylacznie z powodu smierci Lennona?
 
Przeczytalem dzisiaj kilka ciekawych wypowiedzi Sir Paula na ten temat i chcialbym poznac twoja opinie.........
 
p.s. Tego i owego dowiedzialem sie w nowym Wproscie, wiec zapraszam do lektury

pajda

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Grudnia 2002, 18:25 »
>:I jeszcze jedno.........  
>:  
>:Masz jakas inna koncepcje na to, ze The Beatles rozpadlo sie tylko i wylacznie z powodu smierci Lennona?  
 
?!!!
 
 
>:Przeczytalem dzisiaj kilka ciekawych wypowiedzi Sir Paula na ten temat i chcialbym poznac twoja opinie.........  
>:  
>:p.s. Tego i owego dowiedzialem sie w nowym Wproscie, wiec zapraszam do lektury
 
 
: -)
 
Beatlesi oglosili swiatu swoje rozejscie 10 kwietnia 1970, chociaz od 1968 roku widac bylo powolny rozpad zespolu (Lennon juz w listopadzie chcial odejsc, ale na prosbe menadzera obiecal nie oglaszac tego publicznie do momentu uregulowania wszystkich zaleglosci prawnych miedzy czlonkami grupy).
W gre wchodzily niesnaski miedzy muzykami (finansowe i artystyczne) oraz zwiazek Johna z Yoko Ono, za ktora, delikatnie mowiac, nie przepadal w zespole nikt oprocz Lennona - niektorzy twierdza, ze to wlasnie przez nia rozpadl sie najslynniejszy zespol swiata... : -)
 
Po rozpadzie grupy kazdy z nich poszedl swoja droga, zajal sie swoja kariera i raczej nie planowano ponownego reaktywowania kwartetu (przynajmniej tak oficjalnie twierdzili panowie Lennon i McCartney) chociaz pewnie kazdy z nich taka alternatywe bral pod uwage...
To co sie stalo 8 grudnia 1980 przekreslilo na zawsze to, ze ta czworka kiedykolwiek zagra jeszcze razem...
 
Jak widzisz zespol nie rozpadl sie z powodu smierci Lennona, nie wiem gdzie to przeczytales, jak we Wprost to pozostaje wspolczuc... : -)
 
Tak na koniec, to kiedys Lennon zapytany o to, dlaczego Beatlesi sie rozpadli, odpowiedzial:
 
":Nie dziwi mnie fakt, ze The Beatles sie rozpadli.
Bardziej dziwi mnie to, ze The Rolling Stones ciagle graja razem...":
 
I to chyba tyle: pozostala najwieksza mozliwa legenda oraz kupe swietnej, niestarzejacej sie muzyki, do ktorej inspiracji mniej lub bardziej przyznaja sie praktycznie wszyscy grajacy po Nich...

Killer_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Grudnia 2002, 20:01 »
Okee wielkie dzieki za odpowiedz.
 
Natomiast przeczytaj ten art we Wproscie zawsze cos nowego........
 
Pozdrawiam i nalegam ...............Kiedy nowy Trawnik......

Jemasoft_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #13 dnia: 17 Grudnia 2002, 23:19 »
>:W gre wchodzily niesnaski miedzy muzykami (finansowe i artystyczne) oraz zwiazek Johna z Yoko Ono, za ktora, delikatnie mowiac, nie przepadal w zespole nikt oprocz Lennona - niektorzy twierdza, ze to wlasnie przez nia rozpadl sie najslynniejszy zespol swiata... : -)  
 
 
A propos slonia mam zagadke:
 
Co to jest, brzydkie, zolte i spi samo?
 
 
Ozdrawiam (innych a siebie lecze)

scatee_

  • Gość
A Day In The Life
« Odpowiedź #14 dnia: 18 Grudnia 2002, 14:35 »
Co to jest, brzydkie, zolte i spi samo?  
 
Kim-Dze-Dzung ?