Wyspa

Obudził się z potwornym bólem głowy. Znajdował się gdzieś w dżungli. Szybki rekonesans pozwolił mu się zorientować, że znajduje się na jakiejś wyspie. Nie pamiętał skąd się tu wziął, ani jak się nazywa, a próby przypomnienia sobie tego sprawiały mu tylko coraz większy ból. Ku jego zaskoczeniu wyspa okazała się zamieszkana. Autochtoni nie byli zbyt przyjaźni, ale też nie czynili mu zbytniej szkody. Postanowił się więc stąd wydostać…

Tak mniej więcej wygląda sytuacja bohatera wydanej przez L.K. Avalon gry „Wyspa”. Jest to typowa przygodówka (typowa jak na komputer 8-bitowy), nie jest ona może tak dobra jak „Dizzy” czy choćby „Seymour”, ale za to komunikuje się z graczem po polsku. Główny, a właściwie jedyny nacisk położono na rozwiązanie zagadki. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej to, że bohaterowi nie grożą żadne niebezpieczeństwa, zmniejsza nieco związane z grą emocje. Zagadki są wprawdzie sensowne, ale jednak zbyt oczywiste, przez co gra wydaje się odrobinę za prosta. Wydaje się, że wyzwanie może stanowić tylko dla młodych graczy. Ja spędziłem nad nią tylko jedno popołudnie. Natomiast grafika, a zwłaszcza dźwięk są całkiem niezłe. Mam nadzieję, że autor gry pokusi się o stworzenie kolejnej gry na bazie całkiem niezłego engine’u robiąc ją tym razem nieco bardziej skomplikowaną i rozbudowaną. Mimo wszystko w „Wyspę” gra się całkiem przyjemnie i warto ją mieć w swoich zbiorach, choćby dlatego, że tego typu gier nie wyszło na komcia zbyt wiele.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *