Wings of Fury

Jest rok 1944, Światem rządzą wojny. Również Twój kraj musi stoczyć wiele bitew, często krwawych. Postawiono Ci trudne zadanie – wraz z resztą załogi U.S. Army musisz wypełniać odpowiednie zadania swoich przywódców. Niektóre są śmiertelnie trudne do wykonania, ale przecież Ty możesz zrobić wszystko!

Tak, ta gra to legenda. Któż o niej nie słyszał? Wydana nie tylko na C64, ale również na Amigę i PCta gierka, w którą można grać, grać i jeszcze raz grać…

Otóż do dyspozycji dostajesz samolot (ogólnie przyjmując), amunicję (podstawowy karabinek oraz do wyboru rakiety, torpedy i bomby), którym to startując ze statku – musisz wykonywać poszczególne misje. Zapewniam Was, że jest ich wiele. Po pierwsze: garść podstawowych informacji. Aby wystartować, należy trzymać joystick w lewo (w stronę pasa startowego). Gdy wystartujemy ze statku, należy później docisnąć joy’a do góry, aby się unieść powyżej. Do dyspozycji mamy dwa rodzaje amunicji: karabinek (przytrzymaj klawisz FIRE) oraz wybrana przez nas druga broń (pojedyncze szybkie naciśnięcia FIRE).

Misje są różne. Czasami wystarczy zniszczyć wszystkie budynki wroga, zabijając przy tym wydostających się z nich ludzi. Czasami jednak będziemy musieli zatopić inny statek, walczyć z wrogimi samolotami sam-na-sam itp. Aby wszystko to wykonać potrzeba trochę praktyki, ale z czasem wszystko się uda. Oczywiście do „dyspozycji” mamy kilka żyć.

Po ukończeniu wszystkich poleceń, mniej-więcej na dole ekranu pojawi się informacja o zakończeniu etapu. Wtedy musimy wylądować spowrotem na swoim statku (tylko nie na wroga!). Jest to nawet najtrudniejsza do wykonania czynność w grze. Należy specjalnie dobrać prędkość i wysokość naszego samolotu, aby nie zerwać, zniszczyć podwozia czy reszty samolotu. Lądujemy nadlatując z lewej strony (na prawą). Na samym statku powinny nas zatrzymać linie hamujące. Gratulacje! Misja powiodła się! Przechodzimy do kolejnej!

Zachęcam wszystkich do zagrania chociaż raz w Wings Of Fury, bo jak raz zagłębi się w świat tej gry, to już z niego nie będzie chciał wyjść…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *