Vermeer

Zauważyłem, że na rynku gier na Kommodorka jest mało tytułów o tematyce ekonomicznej. Większość to gry typu strzelaj ile popadnie, albo zdobądź jak najwięcej punktów w jak najkrótszym czasie. Jednak z tłumu wyróżnia się jeden tytuł, jest nim Vermer. Jest to gra ekonomiczna, której celem jest wykupywanie plantacji, zasiewanie ich oraz sprzedaż tego co nam Matka Ziemia urodziła. Ważnym elementem jest zatrudnienie robotników.

Na początku wybieramy ilość graczy (1-4) i imiona graczy. W grze wcielamy się w biznesmena, który inwestuje swój kapitał w plantacje kawy, herbaty, kakao lub tytoniu. Grę rozpoczynamy w 1918 roku gdzie na początku dostajemy informację o tym co się dzieje na rynku oraz na giełdzie. Następnie ukazuje się nam menu gry, które składa się z opcji, dzięki którym będziemy mogli zarządzać swoimi plantacjami. Dane opcje to: podróżowanie, bank, market, plantacje i aukcja (w zależności od miasta).

Podstawową czynnością jaką powinniśmy wykonać na początku jest podróż do miasta, gdzie można założyć plantacje. Zakupujemy kawałek plantacji, kupujemy sadzonki kawy, herbaty, tytoniu lub kakao. Siejemy, wynajmujemy pracowników i czekamy sobie na przykład trzydzieści dni, aby cos urosło. Podczas czekania będą nam się pojawiać komunikaty o różnych zdarzeniach na świecie, przykładowo w Ankarze pracownicy buntują się przeciwko tobie i z tego powodu została wstrzymana uprawa plantacji. Odczekaliśmy trzydzieści dni, zebraliśmy plony a więc trzeba je sprzedać. Dobrze, są pierwsze pieniądze ze sprzedaży. Zarobione pieniądze możemy ulokować w akcjach lub w walucie, konkretnie w dolarach. A następnie po pewnym czasie, gdy akcje wzrosną możemy je sprzedać.

Żebyśmy nie byli bardzo znudzeni samym sadzeniem, kupowaniem akcji, autorzy gry dali nam szansę kupować dzieła sztuki na aukcjach. Jeździmy więc po całym świecie uganiając się za oryginalnymi dziełami kupując je i sprzedając za wyższą cenę. Może się zdarzyć, że kupiliśmy falsyfikat i trzeba go będzie sprzedać. Grę kończymy po upływie około siedemdziesięciu lat, kiedy umieramy lub skolekcjonujemy wszystkie oryginalne dzieła sztuki.

Oczywiście w tę grę można pograć z kumplami, którzy są zainteresowani grami ekonomicznymi, ponieważ na pececie jest bardzo mało gier ekonomicznych, a jak już są to aby zagrać z kolegami trzeba mieć sieć lub dostęp do internetu. Dźwięku w grze jest mało, lecz nie jest on raczej potrzebny do tego typu gier. Grafika może nie jest bardzo dobra, ale jak dla mnie wystarczająca. Ogólnie rzecz biorąc grę polecam zapalonym ekonomistom oraz ludziom, którzy chcieli by wcielić się w biznesmena w tamtych czasach, zarządzającego plantacjami, akcjami, kupowaniem dzieł.

Żałuję, że gra nie miała swojej kontynuacji na inne platformy typu Amiga, Pecet czy inne, bo gra jest warta świeczki. Na peceta wychodzą gry z ładną grafiką, ale bez głębszego sensu. Powinno więcej ukazywać się gier ekonomicznych lub strategiczno – ekonomicznych. W dobie dzisiejszych czasów ekonomia to ważny element każdego społeczeństwa, więc gry takie dają nie tylko rozrywkę ale pozwalają sprawdzić swoje umiejętności do robienia dużych pieniędzy. Utrudnieniem jest niemiecka wersja gry, ale jest na to rada. Komunikaty z całego świata są krótkie i zwięzłe, także prosty słownik niemiecko – polski rozwiązuje ten problem. Vernstehen sie? (rozumiesz).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *