Lotus Turbo Esprit Challenge

Odpalam grę. Wszystko ślicznie. Na dzień dobry dostaję ładnie wykonany obrazeczek z logiem firmy LOTUS i wielkim na pół ekranu napisem: LOTUS ESPRIT TURBO CHALLENGE. W tle dźwięczy przyjemna muzyczka. Naciskam FIRE i przechodzę do ekranu opcji. Do wyboru mam trzy poziomy trudności: łatwy – 7 wyścigów, średni – 10 i trudny – 15. Można także wybrać pomiędzy manualną, a automatyczną skrzynią biegów oraz skorzystać z dwóch sposobów sterowania autkiem. Do wyboru: normalny i alternatywny. Różnią się one tylko tym, że w pierwszym z nich, aby przyspieszyć należy pchnąć joya do przodu, a w drugim do tego celu służy FIRE. Dla mnie żadna rewelacja, ale może dla niektórych jest to prostszy sposób, a poza tym fajnie, że jest w ogóle jakiś wybór, i że ktoś o tym pomyślał :). Ciekawą sprawą jest również to, że na czas jazdy możemy sobie ustawić jedną z trzech muzyczek, albo w ogóle pozostawić tylko gołe efekty.

Ustawiłem sobie wszystko tak jak chciałem i rozpocząłem wyścig … i w tym właśnie momencie ręce opadły mi na podłogę, a szczęka wbiła się w klawiaturę. Ja rozumiem, że samochody biorące udział w wyścigu to Lotusy i do tego jednego modelu, ale dlaczego wszyscy przeciwnicy są niebiescy? I dlaczego wydaje mi się, że to trasa się porusza, a ja stoję w miejscu, zamiast na odwrót? Wygląda to zupełnie tak, jakby ktoś namalował samochód na monitorze. No, może bez przesady, czasami przekręca się on w bok, żebyśmy na pewno wiedzieli, że właśnie skręcamy. Trasa wykonana jest paskudnie. Nie czepiam się, że nie widać zakrętów, bo generalnie można je zauważyć (są znaki:)), ale to migające pobocze? Nie zdążę się do setki rozpędzić, a już mnie oczy bolą. I do tego nic tam nie ma poza dwoma paskami w różnych kolorach i kilkoma znakami informującymi o tym, że za chwilę będzie można zjechać na pobocze i uzupełnić paliwo. Trasy różnią się tylko kolorem pobocza (czyli dwóch pasków), które i tak nie jest chyba największym mankamentem oprawy graficznej. Najciekawiej jest, kiedy na trudniejszym torze jest podjazd pod górkę. Wtedy w ogóle nie wiem gdzie jestem i co się dzieje … i do tego jeszcze te paski … Moim zdaniem tragedia.

Jeżeli znudzi wam się samotna jazda (a podejrzewam, że stanie się to szybko:)) to zawsze możecie pograć z kolegami. Gra oferuje opcję pozwalającą ścigać się dwóm osobom. Ekran zostaje podzielony na pół i już można się bawić. Tylko, że znowu grafika nas zawodzi, gdyż samochód kolegi z drugiej połówki ekranu ma tendencję do „farbowania” niebieskich aut przeciwników na czerwono! Chyba zrobili tak, bo im się nudziło, no i oczywiście po to, żebym miał ubaw.

Na zakończenie dodam tylko, że bardzo mnie ta gra rozczarowała. Dobre i ładnie oprawione menu, opcja dwóch graczy, muzyka do wyboru, dołączona świetna dokumentacja Lotusa sprit SE … a potem okazuje się, że istota całego tego przedsięwzięcia, czyli wyścig, jest jedną wielką pomyłką.

Jeżeli ktoś uważa, że niesprawiedliwie oceniłem powyższą grę to czekam na mejla. Może ktoś mnie do niej przekona :)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *