Pentel Paint – opis programu

Pentel – kredki olejne, [oleje], suche lub mokre, wysokiej jakości, wykorzystywane przez gafików, malarzy, szczególnie przydatne w technice impresjonistycznej,rozcieńczone terpentyną dają efekt farb olejnych.

Witam wszystkich pixlomaniaków, w dzisiejszym artykule pragnę przedstawić Wam Pentel Paint’a. [PP] pracuje w trybie ESHI [Extended Super Hires Interlace], na przywitanie, uprzejmie pyta nas o wybór medium, którym będziemy się posługiwać podczas naszej pracy, i tak mamy do
wyboru: [a]-standardowy joy [b]-myszka 1351, stara dobra myszka commodorowska, pracujaca w trybie proporcjonalnym, oraz co bardzo ciekawe [c]-myszka od Amigi, jak wiadomo czasy hardcoru związanego z ‚przyjemnością’ rysowania joyem dawno już minęły [do dzisiaj mam przed oczami wizerunek Cruise’a, paintujacego QuickShotem-full respect] a każdy szanujący własne nerwy grafik ma zapas wielorakich myszek, tabletów, etc, więc rzecz jasna wybieramy jedną z dwóch ostatnich opcji. Jazda zaczyna się u mnie myszką 1351, ekran staje się czarny, dogrywa się właściwy moduł programu. Od razu miłe zaskoczenie, ekran podzielony mamy na dwie części, część [zooma] w którym pixlujemy sobie w zbliżeniu, i powyżej [main-plane], czyli jak to wszystko wygląda w 1:1.  Postanowiłem bliżej oblukać GUI programu, i tutaj znowu milutka niespodzianka, praktycznie wszystko czego potrzebujemy do rysowania, osiągalne jest poprzez najechanie myszką na daną opcję i kliknięcie na nią, nie tracimy czasu na zapamiętywanie key-stroke’ow, i innych rzeczy, przysłaniających wizje wychodzące z rdzenia universum naszego umysłu. Po prawej stronie mamy do dyspozycji menu barw, poniżej klikając na [colours] możemy podłubać sobie, i zdefiniować kolejne barwy, i tutaj mała dygresja, zasadniczo mamy do dyspozycji 6 barw, 6 kolorków w Hiresie to sporo, ale jest jeszcze jedna rzecz: każda z sześciu barw może być pochodną dwóch barw z szesnastokolorowej palety C64, fajna sprawa, a sam sposób ‚układania’ barw jest podobny do tego, który znamy z amigowskiego Deluxe Painta, kiedy chcieliśmy zmajstrować sobie przechodzenie tonalne [gradient] w tymże edytorku. Definiujemy sobie barwę początkową, środkową, i końcową, a program sam dobiera nam wartości pośrednie, tworząc miłe dla oka pantony kolorów. W praktyce możemy wykorzystywać w naszej pracy 6 odcieni danego koloru, co pozwala na osiągnięcie ciekawych efektów, od symulacji odcieni ołówka, po sześcio-stopniową sepię, błękit, czy też czerwień.

 

Kolejne pozycje w menu, to już standardy: [points], [lines], [circle], [fill], [copy], [clear]. Przy każdym wyborze jednego z nich, program automatycznie zmienia paint-mode, na full-screen painting. Troche o obsłudze myszy, nasz gryzoń zachowuję sie w [PP] jak rybka w wodzie, wszystko idzie ładnie, i w przeciwieństwie do tabletów firmy Pentagram na PC, nasza myszka zamiast kółek, nie rysuje kwadratów itp, dość ciekawym motywem [rzekłbym bardzo intuicyjnym] jest mechanizm automatycznego scrollowania ekranu w trybie [zoom], w momencie kiedy wyjeżdżamy pointerem poza obszar rysowania, brawka dla autora, ten ‚motyw’ spodobał mi się w [PP] najbardziej! Do programu dołączony jest konwerter z IFF’ów do formatu Pentel Paint’a, oraz instrukcja, która w sposób szczegółowy opisuje wszelkie toolsy programu. Ogólnie rzecz biorąc progza polecam każdemu, kto chce w sposób bezstresowy tworzyć grafe w trybie ESHI, dziś już nieco przestarzałym [patrz najnowsze edytory Crestu], ale nadal spełniającym swoje zadanie w logosach, i full-screenach monochromatycznych, co w połączeniu z naprawdę miłą i intuicyjną obsługą tworzy program wart odpalenia, i postawienia kilku pixli z naszej wyobraźni.

Odyn/Vulture Design (pierwotnie opublikowano w Uncover, 2003r) .