Klawiatura Commodore 64

Schemat klawiatury C64 Klawiatura komputera Commodore 64 składa się z 66 klawiszy wykonanych zgodnie z zasadami technologii produkcji klawiszy elektronicznych maszyn do pisania. Do wybierania znaków służy 50 klawiszy, a pozostałe 16 ma znaczenie sterujące. Klawisze znakowe są zestawione jak w typowej maszynie do pisania – w układzie angielskim QWERTY. Większość klawiszy ma potrójne znaczenie. Normalnie są wyprowadzane na ekran monitora wielkie litery i cyfry zaznaczone na górnej powierzchni klawisza (2). Przy jednoczesnym naciśnięciu jednego z klawiszy sterujących SHIFT są wyprowadzane znaki graficzne zaznaczone z prawej strony klawisza (1), natomiast przy naciśnięciu klawisza sterującego COMMODORE znaki z lewej strony (3).

W Commodore 64 mogą być używane dwa zestawy znaków:

-wielkie litery oraz znaki graficzne,
-wielkie i małe litery oraz część znaków graficznych (te z lewej strony klawiszy).

Zazwyczaj pracuje się z pierwszym zestawem, drugi jest prawie wyłącznie używany przy pracach edycyjnych. Od jednego zestawu do drugiego przechodzimy przez jednoczesne naciśnięcie klawiszy Shift i Commodore.

Po włączeniu komputera na ciemnoniebieskim tle pojawiają się jasnoniebieskie litery i kursor. Kolor liter można zmieniać przez jednoczesne naciśnięcie klawisza CTRL (control) i jednego z ośmiu klawiszy w jednym rzędzie klawiatury. Kolejne kolory to: czarny, biały, czerwony, niebiesko-zielony, purpurowy, zielony, niebieski, żółty. Jeżeli zamiast klawisza CTRL wraz z wybranymi klawiszem naciśniemy klawisz Commodore, to wybierzemy jeden z pozostałych ośmiu kolorów.

Historia komputera Commodore

Początki…

Commodore 64 (C64) wywodzi się od pierwszego mikrokomputera tej firmy o nazwie PET, który powstał w roku 1977 jako jeden z pierwszych – obok Apple i TRS-80 – mikrokomputerów osobistych na świecie. Był on zbudowany na mikroprocesorze 6502 pochodzącym z firmy MOS Technology. Organizacja mikrokomputera Commodore 64 ma wiele wspólnego z organizacją następnego popularnego mikrokomputera firmy Commodore – VIC-20 znanego na rynku europejskim VC20, który pojawił się w roku 1981, na rok przed Commodore 64. Sam Commodore 64 pojawił się w 1982 roku.

Budowa Commodore 64

Commodore 64 Wewnątrz C64 znajduje się mikroprocesor 6510 – nowsza wersja mikroprocesora 6502, która umożliwia „zmianę organizacji” mikrokomputera. Większość mikrokomputerów jest wyposażona w dwa zasadnicze programy: program koordynujący działanie poszczególnych elementów systemu mikrokomputerowego – zwanym systemem operacyjnym – i program tłumaczący instrukcje w języku Basic na rozkazy w kodzie maszynowym – zwany interpretatorem Basicu. Programy te są przechowywane w pamięci stałej ROM, a resztę możliwej pamięci stanowi pamięć o dostępie swobodnym RAM wykorzystywana do przechowywania programów w języku Basic lub w języku asemblera (w C64 przeznaczono na ten cel 38 KB oraz 4 KB wyłącznie na programy w języku asemblera). Mikroprocesor 6510 może „odłączyć” program interpretatora Basicu i systemu operacyjnego oraz przeznaczyć całe 64 KB pamięci RAM na programy w języku wewnętrznym.

Commodore 64 wyróżnia się spośród starszych i współcześnie z nim zaprojektowanych mikrokomputerów dodatkowymi możliwościami graficznymi – wprowadzano w jego grafice wysokorozdzielczej definiowanie obiektów ruchomych, tzw. „duszków” (ang.sprite), umożliwiających szybką i prostą animację. Wyposażono go również w wyjątkowo dobry generator dźwięku.

Co było potem….

Commodore C-128 W roku 1983 wprowadzono do produkcji mikroprocesor SX 64 stanowiący połączenie mikrokomputera C64 i jego urządzenia dyskowego VC 1541 w jednej obudowie z monitorem. W roku 1984 pojawił się na rynku mikrokomputer Plus/4 z rozszerzonym interpretatorem Basicu (Basic 3.5 zamiast 2.0) i czterema – stąd nazwa – dodatkowymi programami przechowywanymi w pamięci ROM, a przeznaczonymi do edycji tekstów, obliczeń tabelarycznych, przechowywania danych i sporządzania wykresów. W tym też roku ukazały się pierwsze mikrokomputery C16 i C116 pomyślane jako następcy popularnego VIC-20, wyposażone w interpretator Basicu 3.5 i pamięć RAM o pojemności 16 KB. Wreszcie w roku 1985 rozpoczęto produkcję C128 – bezpośredniego następcy C64. Komputer ten ma trzy tryby pracy, w tym jeden identyczny ze sposobem pracy C64, drugi wykorzystujący interepretator Basicu 7.0 i rozszerzoną do 128 KB pamięć RAM oraz trzeci umożliwiający pracę pod szeroko rozpowszechnionym systemem operacyjnym CP/M. Jednak żaden z tych mikrokomputerów nie zyskał popularności C64. Sławę swoją zawdzięcza on nie tylko dobrym jak na swoje czasy parametry użytkowe, łatwości sprzęgania z urządzeniami zewnętrznymi, ale przede wszystkim jest ona rezultatem bogatego, taniego i powszechnie dostępnego oprogramowania.

Face lifing na koniec

W połowie roku 1986 firma Commodore przeprowadziła „face lifting” mikrokomputera C64 umieszC64 IIczając go w nowej obudowie podobnej do C128 i sprzedając jako Commodore 64 C wraz z nowym systemem operacyjnym o nazwie GEOS. System ten jest wzorowany na systemie mikrokomputera Macintosh jest ładowany z dyskietki. Wybór rodzaju pracy następuje po wprowadzeniu specjalnego znacznika sterowanego za pomocą drążka sterowniczego lub myszki na odpowiedni dla tej opcji piktogram.


Historia firmy Commodore

Założyciel

Jack Tramiel Aby sięgnąć do korzeni musimy się cofnąć do II Wojny Światowej. Idek Tramielski (jego nazwisko nie jest jasne, wg niektórych źródeł był to Icek Tramielski lub Jacek Trzmiel) jako 10 letnie dziecko w 1939 roku trafił do getta, gdzie spędził 5 lat pracując w fabryce. Potem został przeniesiony do Oświęcimia i praktycznie oddzielony od rodziców. W 1945 obóz został wyzwolony, a w 1947 Tramielski wyemigrował do USA, gdzie znalazł prace jako mechanik w sklepie i szybko nauczył się angielskiego. W 1948 wstąpił do armii, gdzie jego zadaniem było naprawianie sprzętu biurowego. Po 4 latach odszedł i podjął pracę jako mechanik. Wykorzystując znajomości udało mu się podpisać kontrakt dla swojego szefa na naprawę wszystkich maszyn armii. Jednak, kiedy nie dostał oczekiwanej podwyżki, odszedł.

Tramielski mógł teraz pracować dla siebie. Razem ze swoim przyjacielem kupił sklep na Bronksie i robił to, co umiał najlepiej, naprawiał sprzęt biurowy, a w szczególności maszyny do pisania. Firmę nazwano Commodore Portable Typewriter. Interes rozwijał się dzięki pomysłom Tramielskiego, podpisano umowę z czechosłowacką firmą na składanie ich markowych maszyn. Tramielski zdawał sobie sprawę, że najkorzystniej będzie sprzedawać własne produkty, niż robić je dla kogoś innego. W 1955 powstała Commodore Business Machines International założona w Kanadzie, aby ominąć niekorzystne amerykańskie zasady importu.

Jednak zyski firmy się kurczyły kiedy rynek zaczął być zalewany przez tanie japońskie modele. Commodore nie mogło konkurować z dużą ilością zagranicznych firm, więc dokonano reformy zmniejszając zatrudnienie o połowę i wchodząc w relatywnie nową cześć rynku: maszyny dodające. W 1962 firma trafiła na giełdę, a jej akcje kosztowały w dolnej granicy $2.50. Był to duży sukces, ale zarobione pieniądze trzeba było przeznaczyć na spłatę kredytu. Wtedy też, aby zwiększyć czytelność nazwiska Tramielski zmienił je na Jack Tramiel.

Pierwsze kroki w elektronice

Niestety, Japończycy byli o krok do przodu i produkowali już kalkulatory, przy których maszyny dodające Commodore wyglądały na drogie urządzenia o małych możliwościach. Tramiel miał jednak głowę na karku i szybko przestawił firmę na nowy rynek stając na czole pierwszego elektronicznego bumu. Jednak kariera nie była długa, dostawca chipów Commodore zaczął produkować własne, tańsze urządzenia. W 1975 roku Commodore straciło 5 milionów dolarów. Firma przeżywała kolejny kryzys, uratowała ją pożyczka w wysokości 3 milionów dolarów. Za te pieniądze Tramiel przejmuje MOS Technology, której właścicielem był Chuck Peddle, były pracownik Motoroli i wynalazca 6502 oraz firmy Frontier i MDSA, co dało możliwość produkowania własnej elektroniki. Peddle przekonał Tramiela do użycia 6502 w domowym komputerze, procesor ten był w latach ’80 najpopularniejszym układem, włączając Apple I.

Wojna o nasze domy

PETTramiel nie był przekonany co do budowy domowego komputera od podstaw, chciał więc kupić Apple. Steve Wozniak był nawet zainteresowany tą propozycją, jednak zażądał za dużej sumy. Mimo to, Peddle dostał za zadanie zbudować komputer, który miałby służyć użytkownikowi, jak pies przynoszący gazetę. Powstał PET, pokazany pierwszy raz na Chicago Consumer Electronics w 1977, a znaczenie nazwy zmieniono potem na Personal Electronic Transactor, aby ludzie myśleli o nim poważniej. Po pokazie telefony w Commodore Business Machines nie przestawały dzwonić, każdy dealer chciał mieć ten komputer w swojej ofercie. Komputer miał tylko 4KB RAM, ale w przeciwieństwie do innych nie było tu już liczb szesnastkowych, komunikował się z użytkownikiem za pomocą znaków ASCII i Basica, kosztując przy tym $599. W tym samym roku Apple wypuszcza komputer Apple II też zbudowany na procesorze 6502, jednak tylko ZX81 mógł zagrozić maszynie Commodore. Filozofia PETa polegała na haśle komputer dla mas, nie dla klas. Maszyna została szybko wzbogacona o dodatkową pamięć RAM, lepszą klawiaturę, dostępne było też liczne oprogramowanie, które wyprzedzało konkurencję.

W 1981 trafił do sprzedaży VIC-20, był to jeden z pierwszych tanich, kolorowych komputerów. Sprzedawany za 55 dolarów produkowany był w ilości 9000 sztuk dziennie, przez ludzi postrzegany jako zabawka. Zrobił ogromną karierę i do tamtego okresu był najlepiej sprzedającym się komputerem Commodore.

W 1982 pojawił się C64 z procesorem 6502. W porównaniu do VIC-20, był drogi – 350 funtów, za połowę tej ceny można było kupić Spectrum, więc nasz C64 nie sprzedawał się za dobrze. Wprowadzono tanie wersje C16 i Plus/4, które posiadały tylko 16 KB pamięci. Nie zdobyły one takiej popularności jak VIC-20. Koszty produkcji spadły w 1984, Commodore zmieniło także strategię co do tej maszyny, aby móc konkurować z innymi, C64 był maszyną do grania, nie do biura. To doprowadziło do pobicia Spectrum na głowę, a sprzedaż przerosła oczekiwania. Jak dzisiaj wiemy, C64 to najlepiej sprzedający się komputer wszechczasów. Za kulisami firmy nie było tak dobrze, Jack Tramiel nie był zadowolony z tego, że nie miał pełnej kontroli nad firmą, po starciu z jej drugim największym udziałowcem odszedł. Kupił upadającą firmę Atari Computers od Time Warner chcąc się odegrać, na swoich byłych współpracownikach. Niestety, dla Atari było za późno, nie udało się zdobyć rynku.

Amiga 1000Po odejściu Tramiela Commodore nie miało się za dobrze, jej szefowie nie rozumieli zasady sukcesu firmy produkując na przykład PCty, maszyny uniksowe itd. Na horyzoncie pojawiła się Amiga Inc., która produkowała najbardziej zaawansowane komputery w tamtych czasach, jednak miała kłopoty finansowe. Tramiel chciał przejąć technologię firmy, nie zaś całą firmę, co doprowadziło do zwłoki z podpisaniem jakiegokolwiek kontraktu. Gdy jednak Atari miało już podpisać umowę, Commodore obudziło się i 2 dni przed transakcją dało lepszą ofertę kupując całą firmę. Stworzono Amigę 1000, komputer o wspaniałych możliwościach, doskonała grafika i dźwięk.

Początek końca

Tramiel nie dał za wygraną, stworzył Atari ST o parametrach podobnych do Amigi 1000, ale o połowę tańszego. Na Atari było też więcej oprogramowania, a gry na Amigę były portami gier na ST. Jednak Commodore nie poddał się wypuszczając w 1987 Amigę 500 w tradycyjnej obudowie (wszystko w klawiaturze) wybijając się na przód. Komputer był wyposażony w procesor Motoroli 68000 i 0,5MB RAM. W tym momencie Commodore zrobił głupią rzecz, kontynuując linie 8-bitowców, czyli Commodore 128 i planowany, ale nie wydany C65, komputery te to kompletna fiasko.

Amiga 500Amiga 500 była w swoim okresie najlepiej sprzedającym się komputerem, jednak marketing firmy był żałosny, popełniano błąd za błędem. W 1990 wypuszczono CDTV, jedną z najbardziej kosztownych pomyłek. Komputer ten miał trafić do pokoju, obok telewizora. Jak na tamte lata, były to bardzo ambitne plany, udało się to później dopiero firmie Sony i ich konsoli Play Station z olbrzymią kampanią reklamową. Porażka była tak duża, że osoby odpowiedzialne za sprzedaż nie mogły wspominać o CDTV i Amidze w jednym zdaniu. Jeżeli w tym momencie miałeś akcje CBM, byłeś, łagodnie mówiąc, naiwny. W tym samym roku wydano Amigę 500+, która wyposażona była dodatkowo tylko w chipset ECS i Kickstart 2. Sprzedawano ją przez 6 miesięcy do wypuszczenia Amigi 600, czyli praktycznie 500+ w mniejszej obudowie. W wyniku kiepskiego marketingu Amiga 1200 została wypuszczona w tym samym roku. Potem wydano jeszcze Amigę 3000, 3000+ i 4000.

Koniec

W 1993 akcje firmy były już bardzo tanie – 5 dolarów. Jednak nie poddano się bez walki, rozpoczęto sprzedaż CD32. Wydawało się, że wszystko pójdzie dobrze, powoli pojawiały się gry na nową konsolę, a na przełomie 93 i 94 CD32 było najpopularniejszym systemem CD, jednak firma miała już poważne kłopoty finansowe. Zaczęto zwalniać pracowników, a firmy produkujące oprogramowanie uznały, że Amiga praktycznie już nie żyje. Równocześnie z Amigą umarł też 32-bitowy Atari Falcon, który nie był kompatybilny z ST. PC były już w tym czasie bardzo popularne, a gry na nie przewyższały te na Amigę.

Niezależne oddziały firmy w różnych krajach zaczęto likwidować. W piątek, 29 Kwietnia 1994 roku o godzinie 16:10 Commodore wniosło o likwidację, informacja była krótka (niezbyt sprawne tłumaczenie z angielskiego):

Commodore International Limited ogłosił dzisiaj, że jej zarząd zatwierdził transfer aktywów do powierników dla korzyści wierzycieli i postawił najważniejsze przedsiębiorstwo, Commodore Electronics Limited w stan dobrowolnej likwidacji. To jest inicjalna faza zorganizowanej likwidacji obu firm, które posiadają osobowość prawną na Bahamach przez Bahamas Supreme Court. Ta decyzja nie dotyczy całkowicie posiadanych przedsiębiorstw włączając Commodore Business Machines (USA), Commodore Business Machines LTD (Kanada), Commodore/Amiga (UK), Commodore Germany, itd. Operacje będą kontynuowane normalnie.

Gdzie teraz jest Commodore?

Poszczególna firmy Commodore (w różnych krajach) zostały sprzedane innym firmom komputerowym, najdłużej jednak utrzymywał się oddział w Wielkiej Brytanii. Znaki Commodore i Amiga stały się własnością Escom, która nazwę Commodore wykorzystywała jeszcze do swoich produktów na PC, a z Amigi uczyniła oddzielną firmę. Escom zbankrutował w 1996, a Amiga została sprzedana firmie Viscorp, a następnie przechodziła z jednych firm do drugich. Nazwa Commodore należy teraz do firmy Tulip, która wydaje licencje na jej użycie innym. Stąd mamiy sprzęt biurowy marki Commodore. Właścicielem znaku Amiga jest Amiga.

System operacyjny Commodore 64

Co to jest system operacyjny?

Ekran ukazujący się po uruchomieniu C64

Każdy translator języka programowania działa w określonym środowisku. Na otoczenie to składają się sprzęt i oprogramowanie systemowe. Na większych komputerach oprogramowanie to bywa na tyle rozbudowane, że tworzy system operacyjny. Bywa wtedy tak, że tylko system operacyjny lub jego podstawowa część jest umieszczona w pamięci ROM. Pozostała część systemu jest wtedy ładowana do pamięci komputera z pamięci zewnętrznej tzw. boot-straping, czyli działanie procedury inicjacyjnej z ROM.

 

BIOS / CP/M / MS-DOS / BASIC ?

Jako przykład takiej organizacja mogą służyć mikrokomputery wyposażone w system CP/M lub MS DOS. W obu tych systemach na stałe w komputerze rezyduje tylko BIOS (Basic Input Output System – Podstawowy System Wejścia/Wyjścia). Interpreter Basic’a jest wtedy również ładowany z pamięci zewnętrznej. Oprócz Basic’a mogą być również umieszczane zamiast niego inne translatory, bądź programy.

Wspomniany BIOS jest najbardziej sprzętowo związaną częścią systemu, tzw.jądrem. Pozostałe procedury systemowe poprzez odwołanie się jądra komunikują się z układami wejścia/wyjścia, a poprzez nie ze światłem zewnętrznym. Projektanci systemów operacyjnych dbają o to, aby do jądra odwoływać się poprzez wektory lub tablice skoków (por.adresy $ff81 do $fff5). Umożliwia to po stworzeniu BIOS dla konkretnego komputera pozostałe procedury zachować bez zmian. W konsekwencji prowadzi do tego, że między komputerami różnych typów wyposażonych w ten sam system operacyjny można wymieniać oprogramowanie. Oczywiście jest to możliwe dopóty, dopóki programy przeznaczone do przenoszenia odwołują się do układów wejścia/wyjścia korzystając z procedur BIOS, a nie bezpośrednio.

A sam Commodore 64?

W C-64 również, oprócz interpretera, występuje BIOS. Jego rolę pełni jądro systemu operacyjnego, tzw.Kernal, umieszczony w ROM od $e4da do $ffff. Interpreter wymienia informacje z urządzeniami zewnętrznymi korzystając z procedur umieszczonych w Kernalu. System i Basic wymieniają dane między sobą poprzez zmienne systemowe na stronach pierwszego kilobajta pamięci RAM.

W C-64 możliwe jest używanie innych niż standardowy translatorów. Wtedy, jeśli ładujemy do pamięci Logo, Oxford Pascal lub inny program translujący albo użytkowy, np. edytor tekstów, to najczęściej po jego inicjacji wyłącza się ROM z interpreterem Basic’a. Do dyspozycji załadowanego translatora lub programu aplikacyjnego pozostaje tylko Kernal. Bywają programy, które wyłączają również firmowy system operacyjny. Z firmowego komputera pozostaje wtedy tylko RAM (64 Kb) i układy we/wy. Jak z tej kupy żelastwa (hardware) uczynić coś, co nie jest głuchonieme i ślepe musi wtedy zbadać załadowany w miejsce firmowego własny program, np. procesor tekstu.