BC’s Quest for Tires

Bohaterem gry jest jaskiniowiec, Thor, którego zadaniem jest uratowanie swej dziewczyny (zwanej Cute Chick) z łap głodnego dinozaura. Aby osiągnąć swój cel, Thor zabiera swoje… hmm… wrotki, gdyż nie należy się spodziewać, iż paskudny gad będzie długo przyrządzał sobie obiad. Cała droga jest upstrzona różnymi przeszkodami. Z początku będą to jedynie kamienie czy też belki, nad którymi trzeba przeskoczyć, bądź gałęzie, przed którymi trzeba się schylić. Nieco trudniej robi się, gdy Thorowi przyjdzie przedostać się – na grzbietach żółwi – na drugi brzeg rzeki. Nie dość ,że zanurzają one swoje skorupy co jakiś czas pod wodę, to jeszcze na drugim brzegu czeka ten obleśny Fat Broad wywijający swą maczugą. Największe wyzwanie czeka bohatera później – musi jakoś przeskoczyć nad szeroką wyrwą, przetrwać deszcz kamieni z wybuchu wulkanu no i dostać się do jaskini dinozaura…

Powyższy opis w dużej mierze oparty jest na materiałach reklamowych z 1984 roku. Uzmysławia on – zwłaszcza po konfrontacji z tym tytułem – jak uroczo infantylne bywały gry na początku lat osiemdziesiątych. Jak te wszystkie, mrożące krew w żyłach przygody Thora wypadają w praktyce. Cóż, poruszamy się na czymś w rodzaju prehistorycznych wrotek i skaczemy bądź schylamy się przy napotykaniu przeszkód. I nieważne, czy mamy do czynienia z kamieniem, pniem czy dziurą w ziemi- stanowią one takie same, nikłe wyzwanie. Nieco trudniejszym momentem jest deszcz kamieni �jednakże wystarczy z odpowiednim wyczuciem zwalniać/przyspieszać i problem z głowy. I tak naprawdę są tu dwa kłopotliwe fragmenty, kiedy to musimy pokonać rzekę skacząc po zanurzających się i wynurzających z powrotem żółwiach. Gra jest bardzo krótka i chyba każdy bez większych problemów dotrze prędzej czy później do „Słodkiej Laski”. A co potem? Buziak na drogę i całą przygodę można zacząć od początku, tyle że w szybszym tempie. Wolałbym gdyby gra była dłuższa i grałoby się tylko raz, ale takie „powtórki z rozrywki” były bardzo typowe dla gier z tamtego okresu.

Sterowanie bohaterem jest bardzo proste; warto jedynie wspomnieć, że kombinacja „fire+lewo” (prawo) zmniejsza (zwiększa) prędkość bohatera, co ma znaczenie przy pokonywaniu przepaści. Wrażenia techniczne? Zaskakuje grafika. Postacie są duże i wyraźne, tło – choć ubogie – ładnie przewija się na kilku planach. Biorąc pod uwagę rok powstania gry- rewelacja. Gorzej z efektami dźwiękowymi, które na dłuższą metę irytują. BC’s Quest For Tires, pomimo swej prostoty, potrafi przykuć uwagę na dobrych kilkadziesiąt minut. I chociaż trudno się tą grą zachwycać, warto poświęcić jej trochę czasu i zobaczyć, jak bardzo przemysł gier komputerowych był niewinny w swoich początkach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *