Arktyczne Polowanie

Pingwin Emil – ojciec, mąż i jedyny żywiciel rodziny nie mógł uwolnić się od pecha – z polowania wracał z niczym a często z trudem ratował życie z łap niedźwiedzi polarnych, iglo zaczęło przechodzić w ruinę – żona więc oznajmiła pewnego dnia, że jeżeli znowu wróci z pustymi rękami, odejdzie od niego zabierając ze sobą dzieci. Emil był zmuszony poszukać daleko łowiska, aby tym razem nie zawieść żony i głodnych dzieci. Oddalił się bardzo od swego domu. I tym razem pech go nie opuścił – burza zagnała krę na której chciał przeczekać nawałnicę, odpłynęła daleko. I Ty mu w tym pomożesz ;).

Aby doprowadzić Emila do domu, musisz przeskakiwać po krach, które są niestety w różnym stanie technicznym – poza zwykłymi, trwałymi krami są uszkodzone, na których dłuższe przebywanie kończy się tragicznie dla naszego bohatera, oraz pokryte ropą naftową, bardzo śliskie – również z powodu nich można przez nieuwagę wpaść do morza. Nie było by najgorzej, gdyby nie różne złośliwe stworzenia, z którymi spotkanie kończy się zawsze śmiercią Emila. Są to: Her Bald – chyba najbardziej inteligentny z wrogów, Dr Boczek – specjalista dietetyk, po prostu pragnie mieć Twoją zdobycz a metody pracy z nim są niezbyt przyjemne, Mr Spręż – jest głodny. Bardzo głodny. Na szczęście Emil nie jest bezbronny – może wysadzić znalezionymi we wraku bombami krę (szkoda że nie wrogów ;), aby odciąć drogę ataku przeciwnikom.

 

Poza dodatkowymi bombami na planszy można jeszcze znaleźć dodatkowe „życie”, punkty, oraz efekt sadystycznych zapędów programisty 😉 – „bonus” zamieniający funkcję joystick’a. Po pięćdziesiątym poziomie otrzymasz (oczywiście jak dojdziesz aż tam :)) kod pozwalający kontynuować grę od tego momentu – dla leniwych – brzmi on „whiskas”. A czemu gra „dostała” ocenę 4, a nie 5 ? Po kilkudziesięciu planszach jest nie tyle nudna, co nieco monotonna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *