4 Soccer Simulators

 

Pod tym tytułem kryją się tak naprawdę cztery – żadna niespodzianka – różne gry związane z piłką nożną:
Soccer Skills – gra symulująca trening piłkarski, zarówno na boisku, jak i na siłowni,
11-A-Side Soccer – normalna, „boiskowa” piłka nożna,
Indoor Soccer – piłka halowa,
Street Soccer – jak sygnalizuje nazwa, polem gry jest tu ulica i wszystkie typowe dlań elementy krajobrazu (domy, płotki, samochody,etc.),

Soccer Skills Gra odstaje poziomem od i tak nie najlepszej reszty. W instrukcji czytamy, iż największe gwiazdy piłki nożnej zaczynały od treningów zręcznościowych z piłką czy też na siłowni. Cóż, trudno do tej teorii dopasować Ronaldinho i rozsławioną przez Szpakowskiego grę Brazylijczyka z własnym psem. Mniejsza o to. Gorzej, że ta gra to kompletna pomyłka. Szczególnie, jeśli chodzi o trening siłowy. Bo oto mamy niepowtarzalną okazję sterować zawodnikiem wykonującym pompki, dźwigającym hantle bądź też przeskakującym nad sztangą. Brzmi pasjonująco, nieprawdaż? Oczywiście żądany efekt uzyskujemy poprzez „decathlonowe” kombinacje „lewo-prawo” bądź na przykład „góra-lewo, góra-prawo”. Ćwiczenia można wykonywać oddzielnie bądź też w treningu obwodowym – w tym przypadku mierzony jest także czas. Nieznacznie lepiej prezentuje się trening z piłką. Możemy np. strzelać rzuty karne, bądź też stać na bramce i spróbować je bronić. Wszystko byłoby ok., gdyby nie fakt, iż zawodnik podczas poruszania się znika co chwila (a może to wina emulatora?), co utrudnia strzały bądź też ich obronę. Sterowanie jest fatalne – aby strzelić na bramkę trzeba wbiec – z im większą prędkością tym lepiej- na piłkę. Litości. Gra została stworzona przez innych autorów, niż pozostałe pozycje, dlatego – w odróżnieniu od nich – prezentuje się mocno przeciętnie pod względem technicznym. Muzyka na stronie tytułowej nie powala (choć jest całkiem niezła), o efektach w trakcie gry lepiej nie wspominać. Następne trzy gry zostały stworzone przez tych samych autorów, pod wieloma względami są więc do siebie podobne. Większość uwag dotyczących 11-A-Side Soccer obowiązuje też w przypadku dwóch kolejnych tytułów, chyba ,że w tekście zaznaczono inaczej. Jeśli chodzi o wrażenia techniczne, to warto wspomnieć o interesującej – choć mocno podchodzącej pod The Last Ninja II (nic dziwnego, to ten sam autor) – muzyce na planszy tytułowej. W trakcie gry słyszymy niezłej jakości efekty dźwiękowe – szczególnie ciekawy jest pomruk publiczności przy przejmowaniu piłki. Grafika stoi na dobrym poziomie, chociaż niektóre elementy tła można było dopracować. Najgorzej jest z grywalnością – szczegóły poniżej.

11-A-Side Soccer To gra próbująca naśladować Microprose Soccer. Z miernym raczej rezultatem. Niby wszystko jest ok. – podobna (a może i lepsza) grafika, niemalże identyczny napis „Goal” po strzeleniu bramki. A jednak – gra ta jest kolejnym dowodem na to, iż niełatwo było na C-64 zrobić dobrą symulację piłki nożnej. Ciekawie została rozwiązana kontrola zawodnika – sterowanie cechuje się pewną bezwładnością, co nadaje grze większego realizmu. Nie można tego powiedzieć o klejeniu się piłki do nogi, co akurat na C-64 było chyba jedynym sensownym rozwiązaniem. Natomiast kluczowa w piłce nożnej czynność – kopanie futbolówki – została rozwiązane fatalnie. Nie da się nią nijak sterować, możemy jedynie kopać z różną siłą. Piłka odbija się zupełnie bezsensownie i nader często znika z pola widzenia. Tak więc na ogół nie widzimy gdzie właściwie powinniśmy biec. Przełączanie między zawodnikami odbywa się w sposób ręczny – w porządku, jednakże w innych pozycjach z tym rozwiązaniem zawodnicy z drużyny podbiegali, co ułatwiało przenoszenie kontroli. Tutaj często bezsilnie obserwujemy zbliżającego się do naszej bramki przeciwnika, gdyż – również w związku ze wspomnianym wyżej wąskim polem widzenia- nie widzimy żadnego piłkarza z naszej drużyny. Kolejnym minusem jest brak wślizgów – piłkę przejmujemy po prostu przebiegając w okolicach nóg przeciwnika – co czasem niespodziewanie kończy się naszym faulem. „Niespodziewanie” to mało powiedziane. Faule bywają absurdalne, np. w sytuacjach, w których przeciwnik przebiegnie po nogach nieruchomego zawodnika. Kielich goryczy przepełnia fatalna kontrola bramkarza, który jest „przyklejony” do linii bramkowej i pozwala przeciwnikowi podbiec – jeśli nie przeszkodzą mu obrońcy – dowolnie blisko celu. Dość kontrowersyjny wydaje się też pomysł wprowadzenia punktacji za grę, która większego znaczenia nie ma – remis bramkowy to zawsze remis. 100 punktów otrzymujemy za każdą strzeloną bramkę, pozostałe zdobywamy za posiadanie piłki. Gra – podobnie jak pozostałe 2 tytuły – nie oferuje zbyt wielu możliwości. Pojedynczy mecz – z komputerem (3 poziomy trudności) bądź drugim graczem – to wszystko, na co było stać ludzi z Codemasters. A przydałby się przecież jakiegoś rodzaju turniej, bądź rozgrywki ligowe. Możliwości konfiguracyjnych również nie ma zbyt wiele – w zasadzie mamy wpływ tylko na stopień odbijania się piłki i długość meczu.

Indoor Soccer Zasadnicze uwagi – patrz wyżej. Pomiędzy tą grą a 11-A-Side Soccer występuje jednakże kilka różnic. Wiadomo, skoro mamy do czynienia z piłką halową, to też rozmiar pola gry jest znacznie mniejszy, co ma dwa zbawienne skutki. Po pierwsze – gra zyskuje na dynamice. Po drugie – mocno zawężona widoczność pola gry – w wyniku znacznie mniejszego boiska – nie daje się tak we znaki. Inną różnicą jest niemożność wbiegnięcia piłkarza na pole bramkowe przeciwnika. Wszystko ok, tyle że w wyniku wspomnianego wyżej „przymurowania” bramkarza do linii bramkowej, regularnie występują tu sytuacje, w których piłka pozostaje w polu bramkowym a bramkarz – ani piłkarz drużyny przeciwnej – nie jest w stanie jej sięgnąć. Musimy zdobyć ją więc sami, co jednak czasami bywa niebezpieczne- kilka razy zdarzyło mi się w ten sposób strzelić samobója. Mimo wszystko gra ta prezentuje się nieco lepiej od wyżej opisywanej.

Street Soccer To raczej najciekawsza, a już na pewno najbardziej oryginalna gra z pakietu. Oczywiście nie oznacza to, iż nie dziedziczy ona niemalże wszystkich wymienionych przy okazji 11-A-Side Soccer wad. Ta pozycja posiada jednak kilka ciekawych zalet. Po pierwsze – zróżnicowane pole gry. Zawodnikami poruszamy się po trawnikach, ulicy, wśród zaparkowanych samochodów, etc. Dzięki takiemu zróżnicowaniu terenu dobrze jest obrać różne strategie prowadzące do strzelania bramek – w zależności od strony, po której gramy. Poza tym – wszystkie chwyty dozwolone, nie ma tu fauli, więc zawodnicy co chwila przewracają się nawzajem absolutnie bez żadnych konsekwencji. Nawet tak dające się we znaki kopanie piłki tutaj daje się jakoś znieść – bo przecież gra na ulicy to w gruncie rzeczy prymitywna kopanina. Żeby nie było zbyt różowo – kolejna wada. Piłka często zostaje zablokowana w okolicach płotków, samochodów i tak dalej, co uniemożliwia jej przejęcie i kontynuowanie gry. Gdy zastanawiam się nad sensem wydania takiego „czteropaku” w głowie nieśmiało kołacze myśl, iż autorom chodziło o pokazanie różnych oblicz mało w sumie skomplikowanej gry, jaką jest piłka nożna. Z mojej perspektywy – z perspektywy gracza – lepiej byłoby, gdyby Codemasters posiedzieli nad jedną pozycją, dopracowując ją, zwiększając grywalność a także oferowane przez nią możliwości. Turniej drużyn ulicznych? Ja bym w to wszedł, a wy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *