Imprezy sceny komputera Commodore 64

Łukasz 'Luc' Sanecki

Wszyscy bardziej wtajemniczeni w świat Commodore'a 64 wiedzą, czym mogą się pochwalić. Wiedzą, że nikt w tym temacie im nie podskoczy. Tym mocnym argumentem są imprezy!

Niejaki "fenomen" komodorowskich party zawsze był znany w światku sceny komputerowej. Nigdzie indziej niespotykany klimat, sposób organizacji i sami ludzie - to cały klimat C64 i ludzi korzystających z niego!

W dzisiejszym życiu liczy się przede wszystkim jedno: komercja. Każdy chce na czymś zarobić, nawet i oszukać ludzi, ale zarobić. Nieważne jak, ważne ile. Ilekroć słychać o "imprezach" komputerowych, nie obejdzie się bez wspominania o firmach, extra-organizatorach, którzy są wielcy, bo nam to zorganizowali [a że wezmą za to kupę kasy to już inna sprawa i się nie liczy według ich]. Idzie człowiek na taką "imprezę" (specjalnie daję ten wyraz w cudzysłów), obchodzi wszystkie komputery, pogra wszędzie trochę, przyniesie do chaty 15 plakatów, 2 płyty z firmowymi [no bo jak inaczej] wygaszaczmi ekranu. I co ma z tego? Nic. Zero klimatu. Człowiek wszedł [zapłacił 30 złotych za wstęp] i wyszedł zmęczony duchotą i wszechobecną komercją.

Party dla scenowiczów komputera PC nie wygląda tak jak wyżej opisany przykład, ale powoli zbliża się do czegoś takiego. Według wielu osób na scenie-PC nie ma po prostu klimatu. W ogóle dla dużej liczby ludzi scena PC nie ma sensu ale to inna sprawa :->. Scena PC to ludzie grający w gierki. Tylko niewielka część sceny to naprawdę profesjonaliści, którzy wiedzą czym ma być scena i co mają na niej robić. Reszta to pseudo-scena.

Czym więc różni się C64, jego imprezy od całej "reszty świata"? Przede wszystkim doświadczenie! Scena komodorowska istnieje od kilkunastu lat! Mimo, iż obecna scena C64 znacząco różni się od tej "dawnej", pozostał niemal niezmieniony klimat. Można to porównać do takiego przykładu: kupiliśmy nowe mieszkanie, wchodzimy a tu pusto, nudno. Trzeba tam wszystko kupić, stworzyć atmosferę rodzinną czy jaką tam chcecie, urządzić wszystko po swojemu. Tak właśnie jest z C64. Ten komputer już został "uporządkowany", ma już swoje uznanie!

Co cechuje tak pozytywnie party komodorowskie? Na pierwszym miejscu jest to właśnie ten klimat. Scenowicz (lub nie) przyjeżdżający na party C64 może być pewien, że będzie się ono różniło od typowej imprezy komercyjnej. Komercyjna ona bowiem już nie jest (a jeśli jest to prawie nikt z C64 tam nie przyjeżdża). Scenowicze sami organizują sobie party, wynajmując hale/pomieszczenia w danym mieście. Wejściówki nie są zbyt wygórowane, ponieważ organizatorzy wcale na tym party nie zamierzają zarabiać. Panuje atmosfera "rodzinna", a dokładniej można rzecz jak rodzinna libacja :), gdyż chyba tajemnicą nie jest (przynajmniej dla scenowiczów), iż na party jedzie się przede wszystkim po to, aby... zaprezentować swoje prace :)! Ale na drugim miejscu jest "dobra zabawa", którą ponoć jest zabawa w "kto więcej w siebie wleje". Chyba wiadomo czego?

Organizowane są specjalne "crazy-compo", które polegają np. na wypiciu jak największej ilości cieczy nieznanego pochodzenia :) lub walka "kogutów". Na North Party zawsze jest też rozgrywany jakiś turniej (przeważnie piłkarski). Z tym, że ludzie po kilku kieliszkach trochę krzywo biegają po boisku ;-P

Co tu dużo gadać na zakończenie. Jeśli masz wybrać pomiędzy party PC a C64 - zdecydowanie jedź na imprezę komodorowską! Nie ma tam sztywniactwa, komercji i wszystkiego z tym związanego! Jest dobra zabawa, śmiech i satysfakcja ze spotkania znajomych!

 © 1999-2019 Wszystkie prawa zastrzeżone
 Webmaster: Mariusz "Flooder" Młynek