Cartridge z grami do Commodore 64

Lux - Top Secret 9'96
wydawnictwo Bajtek

Z grami do C64 zawsze był pewien kłopot. Pomijam tu oczywiście kwestię dostępności... Chodzi mi raczej o pamięci masowe. Kiedyś podstawę stanowił magnetofon. Do dziś pamiętam zabawę z gmeraniem w nim śrubokrętem i ustawianiem pochylenia głowicy. Poza tym istniał problem szybkości wczytywania gier zapisanych w kilku częściach. Potem przyszła kolej na stacje dysków. Oczywiście był to sprzęt o wiele wygodniejszy w użyciu, skończyły się też problemy z fragmentami gier. Niestety, w podstawowej wersji prędkość transmisji niewiele przewyższała tę znaną z magnetofonu. Co prawda istniały programy przyspieszające transmisję, wymagały jednak innego standardu zapisu plików. A nikt nie produkował niestandardowo zapisanych gier...

Kartridże z grami do C64

Foto: Bartek Basiuk W tym miejscu pojawiają się kartridże. Porządna kasetka stanowi zapewne podstawowe wyposażenie większości komodorowców. Zazwyczaj jednak zapisane są na nich programy obsługi stacji dysków, kopiery, wspomniane dopalacze, czasami jakaś odmiana assemblera. O grach długo nie było w Polsce słychać. Zresztą, w czasach gdy kwitło piractwo, nie powinno nikogo to dziwić - na jednej kasecie czy dyskietce można było nagrać nawetkilkanaście gier. Zresztą nie istniała na rynkupraktycznie żadna konkurencja - kartridże po prostu się nie opłacały.

Dzisiaj jest nieco inaczej. Oryginalne produkty są w cenie przystępnej praktycznie dla każdej kieszeni. Jeżeli więc cena kartridża jest niewiele wyższa od kaset, to wszystko przemawia właśnie za zdecydowaniem się na jego zakup. Firma Atrax z Warszawa oferuje zestaw kartridży, zawierają one po 4-5 gier. Lista ich jest, jak łatwo policzyć, dość długa, nie ma też zbytniego sensu jej zamieszczanie. Wystarczy chyba, że wspomnę o grach jak "Theatre Europe", "Operation Hormuz", "Count Duckula" czy też "Agent UOP". Wszystkie one były w swoim czasie wielkimi przebojami. I nadal mogą nimi być, zwłaszcza dla najmłodszych graczy. Niestety, lojalnie muszę uprzedzić, że większość tytułów to stare pozycje - sprzed 5-8 lat. Nowsze są właściwie tylko gry polskie. Ale cóż począć - praktycznie tylko u nas istnieje jeszcze rynek Commodore'a 64. Nie chciałbym jednak kończyć tak pesymistycznym stwierdzeniem. Więc powtórzę jeszcze raz - zestaw gier na kartridżach gier na kartridżach może stać się przebojem. Są one niezwykle łatwe w obsłudze i szybkie.

 © 1999-2019 Wszystkie prawa zastrzeżone
 Webmaster: Mariusz "Flooder" Młynek